Przejdź do treści

Wyspa Koh Samui jeepem. Co zobaczyć w jeden dzień

Wyspa Koh Samui – punkt widokowy ze świątyni Wat Teepangkorn, rzeźba smoka Naga i panorama wyspy
Punkt widokowy ze świątyni Wat Teepangkorn, na który prowadzą schody, oferuje jedną z najszerszych panoram Koh Samui. Fot. Agnieszka Skucińska

Zobacz, jak zwiedzić wyspę Koh Samui w Tajlandii w jeden dzień i co można zobaczyć podczas kilkugodzinnej wyprawy jeepem.

Szukasz pomysłu na jednodniowe zwiedzanie Koh Samui w Tajlandii? Zobacz, co można zobaczyć podczas kilkugodzinnej, intensywnej wyprawy jeepem po wyspie. Poniższy przewodnik powstał z perspektywy pasażera statku wycieczkowego, ale idealnie sprawdzi się dla każdego, kto chce poznać największe atrakcje Koh Samui w pigułce

Gdy w Polsce mróz miał się bardzo dobrze, w Zatoce Tajlandzkiej trwało pełne lato. Po prawie dwóch dniach rejsu na pokładzie wycieczkowca Norwegian Sun na horyzoncie wreszcie wyłoniła się wyspa Koh Samui, pełna palm kokosowych, buddyjskich świątyń i gór porośniętych dżunglą.

Na zwiedzanie Koh Samui mieliśmy zaledwie kilka godzin – krótką chwilę między zejściem na ląd a ostatnim tenderem powrotnym. Wystarczyło jednak, by ruszyć jeepem w głąb wyspy i poczuć jej prawdziwe oblicze: dziką przyrodę, duchowość i opowieści zaklęte w świątyniach i lasach.

Wyspa Hoh Samui – autorka artykułu siedząca na dachu jeepa terenowego podczas zwiedzania wyspy
Zwiedzanie wyspy Koh Samui jeepem pozwala dotrzeć w miejsca oddalone od głównych kurortów.

Wycieczka jeepem po Koh Samui. Port Nathon jako punkt startowy

Port Nathon na zachodnim wybrzeżu Koh Samui to główna brama na wyspę i punkt startowy większości wycieczek. To właśnie stąd wyruszyliśmy w naszą kilkugodzinną wyprawę jeepem w głąb wyspy.

Wyspa Koh Samui i Port Nathon widziany od strony morza, zabudowania portowe, palmy i zielone wzgórza w tle
Port Nathon to pierwsze miejsce kontaktu z Koh Samui dla pasażerów przypływających na wyspę drogą morską. Fot. Agnieszka Skucińska

Co warto wiedzieć, zanim wyruszysz w trasę

Zanim wskoczysz na pakę jeepa, warto zrozumieć charakter tej wyspy. Koh Samui, rzucona na turkusowe wody Zatoki Tajlandzkiej, to trzeci co do wielkości ląd kraju. Mimo zaledwie 25 kilometrów średnicy, mieści w sobie niesamowitą różnorodność – od rajskich, białych plaż i gęstych lasów kokosowych, po świątynie ukryte wysoko na górskich zboczach.

To miejsce, w którym nowoczesność nie zdołała jeszcze całkowicie wyprzeć tradycji. Choć linia brzegowa usiana jest luksusowymi kurortami, serce wyspy wciąż bije dawnym rytmem, wyznaczanym przez poranne targi rybne i monotonne, kojące śpiewy sutr niosące się ze świątyń.

Surowe kontrasty Koh Samui z perspektywy jeepa

Prawdziwą twarz wyspy poznasz jednak dopiero wtedy, gdy zjedziesz z głównej drogi. Za lśniącymi fasadami pięciogwiazdkowych hoteli kryje się rzeczywistość pozbawiona instagramowego retuszu. Przemierzając wyspę jeepem, miniesz miasteczka, które wyglądają, jakby czas się w nich zatrzymał, surowe, a momentami wręcz zaniedbane.

To właśnie tam nowoczesna architektura ustępuje miejsca domom z blachy falistej i prowizorycznym warsztatom. Kontrast jest ogromny. Z jednej strony ekskluzywne beach bary i drinki z palemką, z drugiej zakurzone uliczki i codzienne życie mieszkańców toczące się niespiesznym rytmem. W tym zderzeniu dwóch światów kryje się zupełnie inne oblicze Koh Samui, którego trudno doświadczyć, pozostając wyłącznie w turystycznych kurortach.

Wyspa Hoh Samui – jeep terenowy jadący ulicą miasta, lokalne sklepy, skutery i gęsta sieć kabli nad drogą
Codzienny ruch na ulicach Koh Samui pokazuje mniej turystyczne, lokalne oblicze wyspy. Fot. Agnieszka Skucińska

Koh Samui – co zobaczyć? Najważniejsze atrakcje jednodniowego objazdu

Kiedy tylko odnaleźliśmy naszego kierowcę w porcie, stało się jasne, że to nie będzie zwykła wycieczka objazdowa. Plan był ambitny: wycisnąć z Koh Samui esencję – od dzikiej przyrody, przez kontrowersyjne atrakcje, aż po najwyżej położonej świątyni, do której docierają tylko nieliczni. Wskoczyliśmy na pakę jeepa i ruszyliśmy w głąb wyspy, zostawiając za sobą turystyczny zgiełk wybrzeża.

1. Wodospad Na Muang Waterfall 1

Naszą przygodę z jeepem zaczęliśmy od uderzenia natury – Wodospadu Na Muang 1. To jedno z tych miejsc, które od razu przypominają, że jesteś w tropikach. Po krótkim spacerze stanęliśmy przed 18-metrową kaskadą wody, która malowniczo spływa po fioletowo-brązowych skałach.

To miejsce idealnie oddaje dziki, nieoszlifowany charakter centralnej części wyspy. U stóp wodospadu tworzy się naturalny basen, który jest wybawieniem w upalny dzień.

Logistyka: Wstęp jest darmowy, a samo dojście na tyle łatwe, że poradzi sobie z nim każdy. To świetny, energetyczny start wyprawy przed wjazdem w wyższe, bardziej mistyczne partie Koh Samui.

Moja wskazówka

Koniecznie zabierz ze sobą strój kąpielowy i ręcznik. Nie stój na brzegu z aparatem – wejdź do wody. Kąpiel pod kaskadą pośrodku dżungli to moment, w którym natychmiastowo zrzucasz z siebie resztki podróżnego zmęczenia..

Wyspa Hoh Samui – Na Muang Waterfall 1, wodospad w dżungli z naturalnym basenem u podnóża skał
Na Muang Waterfall 1 to jeden z najbardziej znanych wodospadów na Koh Samui. Fot. Agnieszka Skucińska

2. Świątynia Wat Khunaram (Zmumifikowany mnich na Koh Samui)

Kolejnym punktem na trasie była świątynia Wat Khunaram, gdzie czas zdaje się stać w miejscu. To tutaj znajdują się zmumifikowane zwłoki mnicha Luang Pho Daeng, który zmarł w trakcie medytacji.

To miejsce uczy pokory i pokazuje zupełnie inną twarz Koh Samui – tę pełną spokoju i głębokiej wiary. Więcej o Wat Khunaram i historii mnicha przeczytasz w moim osobnym artykule: Zmumifikowany mnich Koh Samui – historia Luang Pho Daenga

Zmumifikowany mnich na Koh Samui w świątyni Wat Khunaram
Zmumifikowane ciało mnicha Luang Pho Daenga w świątyni Wat Khunaram na Koh Samui. Fot. Agnieszka Skucińska

3. Skały Hin Ta i Hin Yai („Babcia i Dziadek”)

Na południowym wybrzeżu, w okolicy plaży Lamai, trafiliśmy na jedno z najbardziej obleganych miejsc na wyspie – Hin Ta i Hin Yai, znane szerzej jako skały „Babcia i Dziadek”. Natura wykazała się tutaj niezwykłą fantazją, rzeźbiąc w granicie formacje, które w bardzo dosłowny sposób przypominają męską i żeńską anatomię. To właśnie te „anatomiczne” detale sprawiły, że skały stały się obiektem niekończących się sesji zdjęciowych.

Choć dla turystów to często powód do żartów, Tajowie podchodzą do tego miejsca z dużą czułością i szacunkiem. Według lokalnej legendy, skały to pozostałość po starszym małżeństwie, które zginęło na morzu podczas burzy. Kontrast stromych, jasnych skał z intensywnie turkusową wodą jest obłędny.

Lokalny smak

Przy wejściu znajdziesz małe kramy. Polecam kupić pyszne lody kokosowe i Galamae, słynne tajskie karmelki z kokosem, które są specjalnością tej części wyspy.

Wyspa Hoh Samui – formacja skalna Hin Ta nad turkusowym morzem i kamienistą plażą
Hin Ta, czyli „Dziadek”, to jedna z najbardziej rozpoznawalnych formacji skalnych na Koh Samui, położona przy południowym wybrzeżu wyspy. Fot. Agnieszka Skucińska

4. Secret Buddha Garden (Sekretny Ogród Buddy)

W najwyższych partiach wyspy, tam gdzie dżungla staje się gęstsza, a powietrze nieco chłodniejsze, kryje się Secret Buddha Garden (znany też jako Magic Garden). To nie jest typowa świątynia, ale prywatne dzieło życia lokalnego plantatora duriana, Nim Thongsuka. Zaczął on rzeźbić te posągi w wieku 77 lat, tworząc przez dekady armię kamiennych bóstw, zwierząt i postaci z tajskich legend.

Ogród wygląda jak scenografia z filmu przygodowego – mchy powoli trawią posągi, a woda ze strumieni sączy się między skałami, nadając wszystkiemu patynę czasu. To miejsce, w którym sztuka i natura zrosły się w jedno, tworząc atmosferę spokoju.

Wyspa Hoh Samui – Sekretny Ogród Buddy, kamienne rzeźby i posągi ukryte w dżungli na zboczu wzgórza
Sekretny Ogród Buddy to jedno z najbardziej klimatycznych miejsc na Koh Samui. Fot. Agnieszka Skucińska

5. Wat Teepangkorn – najwyższy punkt widokowy Koh Samui

Kiedy wydaje się, że dżungla pokazała już wszystko, droga zaczyna piąć się stromo w górę, aż pod sam szczyt Khao Pom. Drogę pokonujemy na dachu Jeepa więc adrenalina jest niezła. Tam, na wysokości ponad 600 metrów, ukryty wśród chmur, czeka Wat Teepangkorn – miejsce, które dla wielu staje się kulminacyjnym punktem całej wyprawy.

Wyspa Koh Samui – złota statua Buddy na wzgórzu, taras widokowy nad dżunglą i oceanem
Świątynia na wzgórzach Koh Samui oferuje jeden z najszerszych widoków na wyspę. Fot. Agnieszka Skucińska

Nad kompleksem góruje majestatyczny, złoty, stojący Budda. Obok znajduje się niewielka świątynia, z której rozciąga się genialny widok na zielone wzgórza i linię wybrzeża.

Kamienna armia bóstw: to, co najbardziej uderza po dotarciu na tarasy Wat Teepangkorn, to niesamowita powtarzalność. Setki niemal identycznych, kamiennych postaci siedzących w idealnych rzędach tworzą wrażenie „niebiańskiej armii”. Są to Dewaty – mityczne istoty, które w buddyjskiej tradycji pełnią rolę opiekunów i wiernych słuchaczy Buddy.

Wyspa Hoh Samui – rzędy kamiennych rzeźb dewata w świątyni Wat Teepangkorn na wzgórzach wyspy
Rzędy rzeźb dewata w świątyni Wat Teepangkorn tworzą niesamowity klimat Fot. Agnieszka Skucińska

Kuchnia tajska. Lunch w restauracji Durian

Po intensywnych godzinach spędzonych na szczytach i w świątyniach, nasz jeep zatrzymał się w środkowej części wyspy przed restauracją o intrygującej nazwie – Durian. To był ten moment dnia, na który czekaliśmy: chwila wytchnienia przy autentycznej kuchni tajskiej.

Menu było kwintesencją lokalnych smaków – na stole pojawiło się aromatyczne zielone curry, chrupiące sajgonki, pierożki i klasyczny kurczak z ryżem jaśminowym. Wszystko świeże, proste i obłędnie smaczne, co bez wątpienia jest zasługą składników pochodzących prosto z wyspiarskich upraw.

Wyspa Hoh Samui – stół z tajskimi potrawami w lokalnej restauracji, tradycyjne dania i drewniane krzesła.
Lunch w lokalnej restauracji w środkowej części Koh Samui to okazja, by spróbować autentycznej kuchni tajskiej. Fot. Agnieszka Skucińska

Z tarasu restauracji rozciąga się kojący widok na zielone wzgórza i gaje palmowe. To idealne tło, by na spokojnie przejrzeć zrobione zdjęcia i ochłonąć z wrażeń. Posiłek był wliczony w cenę naszej wycieczki z GetYourGuide, więc o cenach trudno mi się wypowiedzieć, ale jakość serwowanych dań była wysoka.

Powrót do Nathon Pier i na statek

Po kilku godzinach objazdu jeep wraca do portu Nathon, skąd odpływa ostatni tender na Norwegian Sun.
Koh Samui żegna złotym światłem popołudnia i zapachem kadzideł.
Jednodniowa wyprawa wystarczyła, by zobaczyć, jak w jednej wyspie mogą współistnieć natura, duchowość i codzienne życie.

Wyspa Hoh Samui – tradycyjne łodzie rybackie na morzu o zachodzie słońca, widok w pobliżu portu Nathon
Powrót do portu Nathon kończy intensywny, jednodniowy objazd Koh Samui. Fot. Agnieszka Skucińska

Jeepem po wyspie Koh Samui – informacje praktyczne

Dla tych, którzy planują podobną wyprawę jeepem po Koh Samui, przygotowałam zestaw najważniejszych informacji organizacyjnych:

  • Czas trwania wycieczki: ok. 5–6 godzin
  • Trasa: Nathon Pier – Na Muang Waterfall 1 – Wat Khunaram – Hin Ta i Hin Yai – Secret Buddha Garden – Wat Teepangkorn – restauracja Durian – powrót do portu
  • Transport: Terenowy jeep 4×4 z kierowcą i lokalnym przewodnikiem
  • Cena: od 65 do 75 EUR/osoba (z wliczonym lunchem). Dla porównania prawie identyczne wycieczki kupowane na statku zaczynały się od 140 $/osoba
  • Najlepszy czas na zwiedzanie: od grudnia do kwietnia (tajska pora sucha)
  • Organizator: Wycieczkę 4×4 zarezerwujesz bezpiecznie przed podróżą za pośrednictwem portalu GetYourGuide
Powered by GetYourGuide
REKLAMA 🔗 Link afiliacyjny – rezerwując nic nie tracisz, a wspierasz rozwój mojej strony 💙

Wyspa Koh Samui – najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Czy warto jechać na Koh Samui?

Tak. Koh Samui łączy tropikalne plaże, buddyjskie świątynie, wodospady i górzyste wnętrze porośnięte dżunglą. Można spędzić tu kilka dni na plaży albo potraktować wyspę jako cel aktywnego zwiedzania. Warto też zjechać z głównych dróg, bo Koh Samui ma znacznie więcej do zaoferowania niż okolice największych kurortów.

Kiedy najlepiej lecieć na Koh Samui?

Kiedy najlepiej lecieć na Koh Samui?Najlepszy czas na wizytę to pora sucha, która trwa od grudnia do kwietnia. Panują wtedy idealne warunki do plażowania i zwiedzania – jest słonecznie, a ryzyko opadów jest minimalne. Lipiec i sierpień również bywają dobre, natomiast szczyt pory deszczowej przypada na październik i listopad. Co ważne, planowanie podróży z Polski jest teraz znacznie łatwiejsze, ponieważ PLL LOT uruchamia bezpośrednie loty z Warszawy do Bangkoku i Hanoi, skąd bez problemu dotrzesz na wyspę.

Jak poruszać się po Koh Samui?

Po wyspie można poruszać się wynajętym samochodem, skuterem, taksówką lub songthaewem. Jeśli planujesz dotrzeć do atrakcji położonych w górzystym wnętrzu Koh Samui, warto rozważyć samochód terenowy lub wycieczkę jeepem z lokalnym kierowcą. Drogi prowadzące do niektórych miejsc są strome i mogą być wymagające, szczególnie po opadach.

Ile czasu potrzeba na zwiedzanie Koh Samui?

Najważniejsze atrakcje Koh Samui można połączyć podczas jednego intensywnego dnia zwiedzania. Objazd obejmujący m.in. wodospad Na Muang, Wat Khunaram, skały Hin Ta i Hin Yai, Secret Buddha Garden oraz górskie punkty widokowe zajmie kilka godzin. Jeśli chcesz również odpocząć na plażach i spokojniej poznać wyspę, warto przeznaczyć na Koh Samui co najmniej 3–5 dni.

Czy Koh Samui jest bezpieczne?

Koh Samui jest popularnym kierunkiem turystycznym, jednak jak podczas każdej podróży warto zachować podstawowe środki ostrożności. Szczególną uwagę należy zwrócić na poruszanie się skuterem, ponieważ ruch drogowy i strome, kręte odcinki mogą być wymagające. Jeśli nie masz doświadczenia w prowadzeniu skutera w takich warunkach, bezpieczniejszym rozwiązaniem będzie samochód, taksówka lub transport z lokalnym kierowcą.

Moim zdaniem zwiedzanie jeepem to najlepszy sposób, by odkryć wszystkie oblicza Koh Samui. Ta wyspa to kraina kontrastów – z jednej strony górska dżungla i świątynie ukryte w chmurach, z drugiej rajskie plaże i nowoczesne kurorty. W jeden dzień można tu dotknąć wszystkiego: natury, duchowości i codziennego życia. I właśnie w tej różnorodności tkwi prawdziwy urok zwiedzania.

REKLAMA 🔗 Link afiliacyjny – rezerwując nic nie tracisz, a wspierasz rozwój mojej strony 💙
Agnieszka Skucińska

Agnieszka Skucińska – podróżniczka, autorka i twórczyni sagawpodrozy.pl. Przemierzyła świat od Karaibów po Alaskę, a swoimi doświadczeniami z kilkunastu lat wypraw dzieli się na łamach portalu. Pisze tylko o tym, co przeżyła, stawiając na autentyczność, praktyczne detale i inspirujące serie podróżnicze.

Zobacz wpisy