Zmumifikowany mnich na Koh Samui – co zobaczysz w świątyni Wat Khunaram

Zmumifikowany mnich na Koh Samui w świątyni Wat Khunaram
Zmumifikowane ciało mnicha Luang Pho Daenga w świątyni Wat Khunaram na Koh Samui/fot. Agnieszka Skucińska

Poznaj jedno z mniej oczywistych miejsc na Koh Samui, które pomaga lepiej zrozumieć tajską kulturę i podejście do przemijania.

W tajskiej kulturze śmierć nie zawsze jest końcem, a zmumifikowany mnich na Koh Samui w Tajlandii jest jednym z najbardziej znanych przykładów takiego podejścia. To właśnie tutaj, w szklanej gablocie, znajduje się zmumifikowane ciało buddyjskiego mnicha Luang Pho Daenga, który zmarł w 1973 roku podczas medytacji. Świątynię odwiedziłam podczas zwiedzania Koh Samui – był to pierwszy port na trasie rejsu Norwegian Sun po południowo – wschodniej Azji.

Kim był Luang Pho Daeng

Luang Pho Daeng był cenionym mnichem buddyjskim, znanym z ascetycznego stylu życia i wieloletniej praktyki medytacyjnej. Pod koniec życia przygotowywał się na śmierć, traktując ją jako naturalny etap duchowej drogi. Mnich zmarł podczas medytacji w wieku 79 lat, siedząc w pozycji lotosu.

Zgodnie z jego wolą, ciało miało zostać skremowane, jeśli pojawią się oznaki rozkładu. Gdy jednak tak się nie stało, mnisi zdecydowali się umieścić je w przeszklonej gablocie w świątyni. Nie jako atrakcję turystyczną, lecz jako przykład konsekwencji w praktyce religijnej.

Warto wiedzieć

Ciało mnicha nigdy nie było poddawane żadnej procedurze mumifikacji – nie stosowano tu metod znanych z Egiptu ani konserwacji podobnej do tej, jakiej poddano ciało Lenina. To, co widzimy w szklanej gablocie Wat Khunaram, to efekt ekstremalnej dyscypliny i siły ducha, który rzucił wyzwanie biologii.
Jego obecny wygląd przypisuje się wyłącznie przedśmiertnej diecie oraz unikalnemu mikroklimatowi, który w naturalny sposób zmumifikował jego ciało.

Zmumifikowany mnich w szklanej gablocie w świątyni Wat Khunaram na Koh Samui
Szklana gablota ze zmumifikowanym ciałem mnicha znajduje się w głównej części świątyni Wat Khunaram/fot. Agnieszka Skucińska

W dostępnych przekazach pojawiają się informacje, że przed śmiercią mnich ograniczał przyjmowanie jedzenia, co było elementem praktyki ascetycznej. Nie istnieją jednak naukowe dowody, które jednoznacznie tłumaczyłyby, dlaczego ciało zachowało się w tak dobrym stanie. Świątynia nie przedstawia tego jako cudu ani zjawiska nadprzyrodzonego.

Dla lokalnej społeczności to symbol dyscypliny i wytrwałości w buddyjskim stylu życia, a nie zagadka wymagająca sensacyjnych wyjaśnień.

Okulary przeciwsłoneczne – dlaczego mnich ma je założone

Jednym z najczęstszych pytań odwiedzających są okulary przeciwsłoneczne, które Luang Pho Daeng ma na twarzy. Wyjaśnienie jest proste. Zostały one dodane po latach z powodów praktycznych – naturalne zmiany w obrębie oczu mogłyby wyglądać niepokojąco dla odwiedzających. Mnisi zdecydowali się je zakryć, by zachować godność postaci i spokojny charakter miejsca. Okulary nie mają znaczenia symbolicznego ani religijnego.

Ołtarz i figury Buddy w świątyni Wat Khunaram na Koh Samui
Ołtarz w Wat Khunaram z figurami Buddy i miejscem na ofiary składane przez wiernych/fot. Agnieszka Skucińska

Atmosfera Wat Khunaram

To nie jest miejsce „straszne”, choć dla wielu europejskich turystów widok zmumifikowanego ciała może być zaskakujący. W świątyni panuje jednak spokój i cisza – nie ma tu atmosfery sensacji ani epatowania śmiercią. Wat Khunaram pozostaje działającym miejscem kultu, a nie muzeum.

Dla wielu osób zmumifikowany mnich na Koh Samui jest pierwszym zetknięciem z buddyjskim podejściem do przemijania, zupełnie innym niż to, które jest nam znane.

Dla lokalnych mieszkańców obecność ciała mnicha przypomina raczej o przemijaniu i pokorze niż o samej śmierci. Kontrast z wakacyjnym charakterem Koh Samui sprawia, że to miejsce zapada w pamięć w bardzo stonowany sposób.

Świątynia Wat Khunaram na wyspie Koh Samui w Tajlandii
Wat Khunaram to działająca świątynia buddyjska położona w południowo-zachodniej części Koh Samui/fot. Agnieszka Skucińska

Zmumifikowany mnich na Koh Samui – informacje praktyczne

Na terenie świątyni można zauważyć charakterystyczne pojemniki z ponumerowanymi drewnianymi patyczkami, wykorzystywane do lokalnych wróżb (tzw. siem si). Potrząsa się nimi, aż jeden wypadnie – jego numer odpowiada krótkiej wróżbie zapisanej na kartce, zazwyczaj dostępnej w języku tajskim i angielskim.

Tuż przy wejściu do Wat Khunaram znajdują się niewielkie stragany z napojami i lokalnymi przekąskami. To dobre miejsce, by kupić świeżego kokosa lub coś do picia. Na terenie świątyni dostępne są toalety, a przed wejściem znajduje się bezpłatny parking.

Czasami istnieje także możliwość otrzymania błogosławieństwa od mieszkających tu mnichów – bywa ono symbolicznie zaznaczane białą bransoletką sai sin zawiązywaną na nadgarstku.

Grota z Buddą i dziedziniec świątyni Wat Khunaram na Koh Samui
Fragment dziedzińca świątyni Wat Khunaram – spokojne miejsce modlitwy i refleksji/fot. Agnieszka Skucińska

Choć Wat Khunaram jest otwarta od wczesnych godzin porannych do zmierzchu (ok. 6:00–18:00), największy spokój panuje tu przed godziną 10:00, zanim dotrą większe grupy zorganizowane.

Lokalizacja: południowo-zachodnia część wyspy, w pobliżu wodospadów Na Muang
Wstęp: bezpłatny (mile widziane datki)
Strój: Strój: zakryte ramiona i kolana. Przed wejściem do świątyni należy zdjąć buty – zazwyczaj robi się to u podnóża schodów.
Zasady: zdjęcia dozwolone, bez lampy błyskowej przy gablocie
Czas wizyty: ok. 15–30 minut

Wat Khunaram często pojawia się jako przystanek podczas objazdu wyspy, m.in. w ramach wycieczek jeepem po Koh Samui. Ja właśnie z takiej formy zwiedzania skorzystałam:

Powered by GetYourGuide

Moim zdaniem

Zmumifikowany mnich na Koh Samui to jedna z mniej znanych atrakcji wyspy, którą warto zobaczyć jako element poznawania tajskiej kultury, a nie turystyczną ciekawostkę. Świątynię Wat Khunaram najlepiej odwiedzić spokojnie, z szacunkiem i bez pośpiechu – szczególnie jeśli odkrywasz Koh Samui poza plażami i kurortami.

Agnieszka Skucińska

Agnieszka Skucińska – podróżniczka, autorka i twórczyni sagawpodrozy.pl. Przemierzyła świat od Karaibów po Alaskę, a swoimi doświadczeniami z kilkunastu lat wypraw dzieli się na łamach portalu. Pisze tylko o tym, co przeżyła, stawiając na autentyczność, praktyczne detale i inspirujące serie podróżnicze.

Zobacz wpisy

Ustawienia widoku

Najnowsze

Kategorie